Produkcja kontra jakość

0
1145

Tym razem zdecydowałem się napisać o odwiecznych problemach w relacjach pomiędzy działem produkcji, a działem jakości. Niejedna osoba może powiedzieć, że nie ma o czym pisać, bo sprawa jest prosta, dla jednych liczy się ilość, dla drugich jakość, a problemy między tymi działami były, są i będą. To prawda, ale przedstawienie całej sytuacji w powyższy sposób to według mnie wielkie uproszczenie tematu. Zastanówmy się co jest przyczyną tego problemu, czy faktycznie ilość nad jakość lub vice versa? A może są inne elementy, o których nie chcemy rozmawiać lub ich nie dostrzegamy w ogóle?
W tym temacie mam zarówno dobre jak i mniej miłe doświadczenia. Dobre są takie, że można dojść do porozumienia z produkcją i razem konstruktywnie pracować nad ilością i jakością. I nie jest tak, że w tych relacjach wszystko zależy od dobrych chęci produkcji, jak często zwykło się w kręgach „jakościowców” myśleć.

Według mnie wiele trudności na tej płaszczyźnie pochodzi właśnie od jakości, co nie znaczy, że produkcja jest tutaj bez winy. To my uważamy, że wokół nas wszystko powinno się „kręcić”, co jest oczywiście wielkim nieporozumieniem. Elementem, wokół którego wszystko w przedsiębiorstwie powinno się kręcić, jest ekonomia. Firma ma nam przynosić zyski, a nie generować straty. W odniesieniu do tych zysków produkcja z jakością powinny szukać kompromisu. Niestety zwykle bywa inaczej. Produkcja myśli, że wytwarzając produkt zawsze generują wartość dodaną, a jakość myśli, że podnosząc wymagania też pomaga w ten sposób firmie, zapominając często o możliwości, można powiedzieć więcej, obowiązku negocjacji wymagań z Klientem. Oba podejścia niestety są mylne. Złoty środek? Indywidualne podejście i rozpatrywanie każdego zdarzenia osobno poprzez wspólną rozmowę. I z tym drugim elementem najczęściej mamy problem. Wspólna rozmowa, czyli dialog.

A jeśli dialog, to umiejętność mówienia i co najważniejsze słuchania. Właśnie ze słuchaniem często obie strony mają problem, a bez słuchania nie ma zrozumienia, bez zrozumienia nie ma wspólnego, ukierunkowanego działania, a bez wspólnego działania, nie ma efektów.

Niedawno mój dostawca w rozmowie ze mną powiedział, że ma wrażenie, jakby wszyscy u niego w firmie ciężko pracowali, każdy coś robi, ale każdy w innym kierunku. Brak synergii. Każdy ciężko pracuje, ale działania są różnie ukierunkowane. W ten sposób rozbijamy bardzo często przedsiębiorstwo od wewnątrz. Najważniejsze to rozmowa, dialog, a do tego twarde argumenty. Twarde dane, liczby i fakty.

Ostatnio w firmie, w której pracuję, toczy się dyskusja na temat jednej z kontrolerek, która odrzuca najwięcej produkcji. Kierownik przytoczył konkretne dane, ilość protokołów niezgodności wygenerowanych przez każdego z kontrolerów. Jednak ten sam kierownik nie chciał już razem z nami zobaczyć, czy to, co jest przez tą kontrolerkę odrzucane jest robione słusznie, czy też nie. A może problem jest wśród kontrolerek, które mniej odrzucają? Może to, co powinno być odrzucone, jest wysłane do Klienta? Kierownik ten posłużył się tylko cząstkowymi danymi, nie był zainteresowany „drążeniem” tematu razem z działem jakości.

Gdyby, ktoś spytał się mnie o kluczowe elementy, które mogą poprawić relację pomiędzy tymi działami, wymieniłbym następujące:

  • rozmowa, dialog, umiejętność mówienia i słuchania,
  • prawdziwe dane, liczby i fakty,
  • otwartość na zmiany, zgodnie z jedną z zasad KAZIEN – odrzucić obecny, ustalony stan rzeczy,
  • wspólne dążenie do osiągnięcia celu przedsiębiorstwa, a nie działu.

Tak naprawdę, powyższe cztery punkty mają rację bytu przy poprawie wszelkich relacjach pomiędzy różnymi działami w przedsiębiorstwie. Jednak wiem z doświadczenia, że relacje pomiędzy produkcją, a jakością są najbardziej specyficzne:)

PODZIEL SIĘ
Miłosz Mróz
Z wykształcenia fizyk, z zawodu Kierownik Jakości. Od początku swojej drogi zawodowej związany z jakością. Przez wiele lat doświadczenie i wiedzę z zakresu jakości zdobywał w branży motoryzacyjnej, następnie szlifował ją w branży AGD. Obecnie kierownik działu jakości w międzynarodowej korporacji z branży farmaceutycznej. Pasjonat tego co robi i ekspert w swojej dziedzinie. Autor wielu artykułów z dziedziny jakości. Od 2008 roku niezależny trener i konsultant, prowadzący szkolenia między innymi z zakresu Minitab, Six Sigma, APQP, PPAP, PFMEA, Zarządzanie projektami, Analiza przyczyny źródłowej, MSA, SPC, Planów Kontroli, Planowanie eksperymentu, VDA 2, VDA 6.3 oraz wdrażania ISO 9001 i ISO/TS 16949.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ