”Jakie cechy powinien wg Pana/Pani posiadać idealny szef?” – na podstawie lektury dzisiejszego artykułu dowiecie się, jak poprawnie odpowiedzieć na jedno z chyba najbardziej podchwytliwych pytań rekrutacyjnych, jakie możecie usłyszeć podczas rozmowy kwalifikacyjnej.

Rekruterzy zazwyczaj zadają w/w pytanie z zamiarem poznania kandydatów w takich obszarach jak ich system wartości, preferowane cechy osobowe przełożonego i współpracowników oraz styl pracy.

Charakteryzując szefa opowiadasz o sobie

Warto mieć na uwadze, że charakteryzując swojego wymarzonego szefa, między wierszami opowiadacie rekruterowi także o sobie. Dzięki temu łatwiej mu jest określić, czy Wasza osobowość pasuje do zespołu i stylu zarządzania, jaki panuje w firmie. Pamiętajcie, że w pracy liczą się nie tylko Wasze kwalifikacje, ale też charakter, postawy i wartości. W pracy nieustannie będziecie wchodzili w interakcje ze współpracownikami i przełożonym – a zatem to, jaki typ pracy i zarządzania preferujecie, jakimi ludźmi w ujęciu holistycznym jesteście, będzie miało nie mały wpływ na przebieg całego procesu rekrutacji.

I dobrze!

Załóżmy, że chcielibyście mieć szefa, który nie wtrąca się w to, w jaki sposób realizujecie swoje obowiązki… Dla rekrutera oznacza  to może na przykład, że wykazujecie dużą samodzielność w działaniu i preferujecie autonomiczny sposób podejmowania decyzji, czyli lepiej sprawdzicie się na stanowiskach samodzielnych. A co za tym idzie może okazać się, że totalnie nie odnajdziecie się w środowisku, w którym dominuje tzw. mikrozarządzanie a szef nie daje podwładnym żadnej swobody, nawet w banalnych sytuacjach. Co w konsekwencji będzie miało wpływ nie tylko na Waszą wydajność w pracy, ale również Wasze samopoczucie (a raczej rosnące niezadowolenie i frustrację) oraz relacje z przełożonym. Może więc dojść do takiej sytuacji, że Wasze wzajemne relacje będą nasycone obustronnym negatywnym nastawieniem a jak wiadomo w szerszej pespektywie nie prowadzi to do niczego dobrego.

A może wolicie szefa, który będzie dla Was partnerem i oparciem? To również cenna wskazówka dla rekrutera. Oznaczać to może, że lepiej sprawdzicie się w wykonywaniu zadań posiadających z góry opracowany scenariusz ich realizacji. Że wolicie, alby odpowiedzialność za pewne decyzje spadała na innych (np. na przełożonego), podczas gdy Wy spokojnie zajmować się będziecie wykonywaniem swoich obowiązków zgodnie z narzuconym schematem. Ten typ pracownika (w przeciwieństwie do poprzednio omawianego) może świetnie dopasować się do zespołu zarządzanego twardą kontrolującą, ale też udzielającą wsparcia ręką.

Tak czy inaczej, pamiętajcie, aby odpowiadając na to pytanie, mówić o swoich prawdziwych preferencjach, dzięki temu zyskacie więcej punktów a Wasze szanse na zdobycie pracy, w której będziecie czuli się dobrze, również wzrosną.

Uwaga: Nie raz zdarzyło mi się usłyszeć od kandydatów, że chcieliby, aby nowy szef, nie był taki jak ich były czy obecny przełożony. Poproszeni o rozwinięcie tematu, często sami zupełnie bezmyślnie strzelali sobie w kolano, mówiąc o negatywnych cechach swoich kierowników. Radzę unikać takich wpadek. Niestety osobie rekrutującej ciężko później pozbyć się wrażenia, że dany kandydat za jakiś czas będzie tak samo źle wypowiadał się na temat kierownictwa firmy, w której właśnie ubiega się o pracę.

Co mówią badania?

Czy wiecie, że wg amsterdamskich badań, jakie były publikowane w „Psychological Science” idealny szef powinien dopasować się do osobowości pracowników? Wychodzi na to, że niekoniecznie powinien on być życzliwy i ugodowy, część respondentów wolała lidera z charakterem, takiego z pazurem.

Na czym polegało w/w badanie? Otóż, w ramach eksperymentu utworzono dwie czteroosobowe grupy. Grupa A – składała się z osób charakteryzujących się życzliwym i przyjaznym nastawieniem a grupa B – składała się z ludzi buntowniczych, o niskim stopniu ugodowości. Członkowie grupy A w sposób bardzo pozytywny reagowali na szefa życzliwego, czyli podobnego do nich samych. Grupa B przeciwnie, wolała gniewnego lidera. Wynik eksperymentu był pewnym zaskoczeniem dla naukowców, którzy przekonani byli, że idealnym przełożonym (szefem na wagę złota) jest dla pracowników osobowość przyjazna i ugodowa.

Cóż… Wychodzi na to, że idealny szef powinien być zarówno świetnym obserwatorem, psychologiem, jak i strategiem; ponadto powinien posiadać otwartą osobowość i umiejętność znalezienia płaszczyzny porozumienia nawet ze skrajnie odmiennymi charakterami.

Jakie zatem cechy powinien mieć idealny szef?

Ugodowy? Łagodny? Wyrozumiały? A może konkretny, stanowczy, wymagający? Zastanówcie się przez chwilę, z jakimi osobami najlepiej układa się Wam współpraca. Porównajcie to ze swoim dotychczasowym doświadczeniem i – voila – już macie gotową odpowiedź na to pytanie.

Niżej kilka sugestii dotyczących tego, co można (co warto) uwzględnić w odpowiedzi na to pytanie:

  • Idealny szef powinien szanować wszystkich swoich podwładnych i pracowników firmy niezależnie od rangi stanowiska i funkcji, jaką pełnią w firmie.
  • Dobry szef to taki, który umiejętnie wykorzystuje swoją pozycję i uprawnienia a władza nie służy mu jedynie do straszenia i narzucania swojego zdania.
  • Dobry szef zna się na swojej pracy i na pracy wykonywanej przez swoich podwładnych, dzięki czemu może dać im kredyt zaufania i niezbędną do realizacji zadań swobodę. A poza tym, mając pojęcie o tym, czym zajmują się jego podwładni, będzie potrafił dokonać rzetelnej oceny ich pracy.
  • Szef powinien być wzorem dla pracowników – punktualność, świetna organizacja pracy, sprawiedliwość, etc.
  • Dobry szef to taki, który potrafi dostrzec we mnie potencjał, i tak mną pokierować, by wykorzystać wszystkie moje mocne strony i jednocześnie udoskonalić słabe.
  • Dobry szef to taki, od którego potrafię się uczyć i przy którym mogę się rozwijać, niezależnie od tego, czy jest miły, troskliwy i pyta jak się dzisiaj czuję, ja i moja rodzina.

Mam nadzieję, że powyższe informacje pomogą Wam właściwie przygotować się do odpowiedzi na pytanie dotyczące Waszych oczekiwań względem idealnego szefa…

Powodzenia!

PODZIEL SIĘ
Małgorzata Marzec
Specjalista ds. HR i PR. Autorka bloga zawodowego HRwpraktyce. Duże zdolności organizacyjne oraz doskonałe kwalifikacje zawdzięcza 8-letniemu doświadczeniu w szeroko rozumianym HR. Specjalizuje się w budowaniu długofalowych relacji biznesowych z klientami indywidualnymi i korporacyjnymi. Zajmuje się również coachingiem z zakresu rekrutacji i oceny pracowników, kreatywności, negocjacji, pracy w grupie. Specjalistka z zakresu kreowania wizerunku; prowadzi consulting z autoprezentacji na rozmowach kwalifikacyjnych, redagowania CV i listów motywacyjnych, metod poszukiwania pracy, etc.

1 KOMENTARZ

  1. Uff już się bałem że to będzie artykuł w stylu: „Jak zmanipulować rekruterem żeby mnie wybrali…”.

    Na szczęście nie jest. Kluczowe dla tego typu rozmów jest to zdanie:

    „Tak czy inaczej, pamiętajcie, aby odpowiadając na to pytanie, mówić o swoich prawdziwych preferencjach, dzięki temu zyskacie więcej punktów a Wasze szanse na zdobycie pracy, w której będziecie czuli się dobrze, również wzrosną.”

    Tylko szczerze określone i zwerbalizowane przekonania dają szansę na znalezienie pracy, z której się jest zadowolonym. Jakiekolwiek matactwa, wcześniej czy później wychodzą i wtedy nigdy nie jest przyjemnie :).

    Inaczej mówiąc, jeśli dla mnie idealnym szefem jest osoba, szybko artykułująca swoje zdanie, która jak zaklnie od czasu do czasu to mi to nie przeszkadza ale jak wyśmiewa innych lub ich zachowanie to już tak… to lepiej to powiedzieć bo być może szukają kogoś do zespołu informatyków a tam jak wiemy przekleństwa się zdarzają. Im mniej kłamiesz tym mniej musisz pamiętać co komu mówiłeś. Optymalnie – nie kłam nigdy :)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ